piątek, 12 czerwca 2015

Śmierć vs. umieranie

Boję się ostatnio śmierci. Śmierci, nie umierania.

Ludzie dookoła mnie zaczęli wymierać. Kilka dni temu zmarł jeden z moich klientów, Reinder. Trzeci klient w ciągu mojego wolontariatu, a wciąż zostały trzy miesiące do jego końca.

Wychodzę codziennie z domu, jadę do pracy. Podróżuję. Korzystam z pociągów, autobusów, samolotów. Jakie jest prawdopodobieństwo, że tym razem wyszłam z domu po raz ostatni i już nigdy do niego nie wrócę? Spakowaliby wszystkie moje rzeczy do kartonów i wysłali z powrotem do Polski, ale to tylko przy dobrych wiatrach. Przy gorszych - plastikowe worki i kringloop. Lubię moje rzeczy. Dlatego nie chcę umierać i chcę wrócić do domu: dzisiaj, jutro i zawsze. Nieważne, czym będzie ten dom.

Gdy zmarł Jan, spakowali wszystkie jego rzeczy do plastikowych worków i wyrzucili na śmietnik.
Gdy zmarł Johannes, rodzina spakowała jego rzeczy do kartonów i wysłała do Rumunii. To ma jeszcze sens.
Musimy uprzątnąć pokój Reindera i nie wiem jeszcze, co się stanie z jego rzeczami.

Boję się, że wywalą wszystkie moje rzeczy, gdy już umrę.
Tylko to mnie przeraża.

I chyba opuściła mnie trochę dobra passa...

Waiting - from the moment you realise you're gonna be dumped, until the moment you actually get dumped.

1 komentarz:

  1. Prywatne, kompromitujące rzeczy lepiej by chyba było, by przeglądał jakiś bezdomny na wysypisku (o ile macie tam wysypiska -- może nieszkodliwe śmieci po prostu topicie w morzu i budujecie z nich wyspy/ląd?), niż rodzina. Choć może to zależy od rodziny.

    >Ludzie dookoła mnie zaczęli wymierać. Kilka dni temu zmarł jeden z moich klientów, Reinder. Trzeci klient w ciągu mojego wolontariatu, a wciąż zostały trzy miesiące do jego końca.

    Cóż. Holandia jest dość otwarta dla eutanazji, nie? Widzę dla ciebie przyszłość w tej dziedzinie. "Cierpisz? Oferuję Ci najbardziej humanitarną metodę uniknięcia cierpienia z możliwych -- zabijam samą moją obecnością. Nawet nie zauważysz, jak przyczyniłam się do twojego zejścia." ;)

    >Jakie jest prawdopodobieństwo, że tym razem wyszłam z domu po raz ostatni i już nigdy do niego nie wrócę?

    https://xkcd.com/791/

    OdpowiedzUsuń