No i stało się. Rozchorowałam się. Dopadła mnie ta paskudna pogoda, mimo że starałam się nosić ciepłe ubrania i nie wypełzać na zewnątrz bez kurtki. Gardło boli do tego stopnia, że nie jestem w stanie mówić ani połykać. Zaczęło się wczoraj, czułam się osłabiona i miałam wrażenie, że moje reakcje są nieco opóźnione. Późnym wieczorem nie byłam już w stanie mówić i miałam gorączkę. Wzięłam dwa paracetamole i poszłam spać.
Noc była ciężka. Zawsze mam ciężkie noce, gdy jestem chora. Myślę, że to przez gorączkę - mój mózg trochę się smaży i powstają z tego dziwne sny i mary nocne. Budziłam się kilka razy, za każdym razem wsłuchując się w bicie mojego serca, za każdym razem mając wrażenie, że bije za szybko. Upewniając się, że nadal żyję. Żyję.
Poranek nadszedł nieśpiesznie.
Trochę wmusiłam w siebie śniadanie, ale za to wypicie herbaty przyniosło mi częściową ulgę. Teraz skończyło mi się picie i powinnam zejść na dół po nową porcję płynów, ale jakoś nie mam motywacji. Jestem zmęczona i chora. Marzę o tym, żeby był ktoś przy mnie. Włączył mi film, przyniósł herbatę i zapytał, czy nie chcę dodatkowego koca. Czemu zawsze, gdy jestem chora, budzi się we mnie takie dziecko, które chciałoby, żeby ktoś się o nie zatroszczył? Chciałabym tego nie czuć i "wziąć się w garść".
Spędzam dzisiejszy dzień w łóżku, jutro muszę być w znośnym stanie, bo wieczorem wybieram się przecież na długo wyczekiwany koncert Riverside!
PS Gdy słucham nowego albumu, mam ochotę sprzedać bilet. Mam ogromną nadzieję, że zagrają chociaż kilka kawałków z poprzednich krążków. Mam wrażenie, że wszystkie teksty nawiązują w jakiś sposób do wirtualnego życia. I to w taki irytujący sposób. I mam wrażenie, że miłość jest w tym albumie tania i przereklamowana. Teksty, których nie powstydziłaby się Taylor Swift. Riverside śpiewający o miłości i o Internecie. Niedobrze mi. Jestę dzisiaj hejterę.
Z drugiej strony pamiętam, jak dwa lata temu hejciłam ich nowo wydany wówczas album. A teraz uwielbiam większość kawałków z niego.
Trudno jest przyzwyczaić się do zmian...
I don't want to feel
Like I'm no one anymore
In my invisible "life"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz