PS 2. Taty operacja się udała, ale kolejne dni są decydujące. Lekarze nie powiedzieli, że będzie dobrze. Nic nie powiedzieli. Zmowa milczenia i niemówienia normalnie. Wiadomo tylko, że to ostatnia szansa. I wszystko zależy od niego.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Po
Byłam na meetingu. Okazało się, że przyszłam tylko ja i jeszcze jedna kobieta. Wcześniej wymieniałyśmy maile - to do niej napisałam na początku z zapytaniem, czy mogę dołączyć do grupy. Gdy zaczęła opowiadać o swoich doświadczeniach, miałam wrażenie, że opowiada o moim życiu. Mnie też udało się otworzyć. Na koniec zaoferowała, że może mnie podrzucić na stację kolejową w Ede-Wageningen, bo sama jechała do Nijmegen. Podczas tej podróży też fajnie nam się rozmawiało. Czuję, że nie jestem sama, a to już coś. W przyszły poniedziałek też się wybiorę, zaczyna się robić ciekawie, a po każdym meetingu mam (jednocześnie) głowę pełną myśli, a na duchu jakby trochę lżej...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz