sobota, 25 lipca 2015

Nuklearne emocje Nuklearnego Kota

Drodzy Czytelnicy!

Chciałabym przedstawić Wam część drugą mojego Nuklearnego świata - nowy blog będący realizacją planów powstałych w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Szczegóły znajdują się już w nowym miejscu, dostępnym TUTAJ.

Nie znikam jednak z NPNK, blog będzie nadal prowadzony, forma nie zostanie zmieniona. Nowy blog stworzony został wyłącznie celem zachowania jako takiego porządku i nie zaśmiecania NPNK postami nie na temat.

10 komentarzy:

  1. Cóż za piękny blog. Szkoda, że nie ma opcji obserwowania, łatwiej byłoby mi Cię śledzić.
    Nuklearnego Kota pozdrawia Smutny Jamnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Jamniku,

      dziękuję za odwiedziny i miłe słowa! Wydaje mi się, że opcja obserwowania gdzieś była, a przynajmniej jest kilka osób, które dodało mój blog do obserwowanych. Niestety nie mam pojęcia, jak to zrobić. Znalazłam tylko taką oto wskazówkę: "Możesz zostać obserwatorem dowolnego bloga lub URL-a [...], dodając go do swojej listy czytelniczej na pulpicie nawigacyjnym.", źródło: https://support.google.com/blogger/answer/104226?hl=pl

      Pozdrowienia!

      Kot

      Usuń
    2. A faktycznie!
      Dziękuję.

      Usuń
  2. Ja natomiast pozwolę sobie polecić uwadze mi podobnych ślepych, której funkcja ta może również przez dłuższy czas umykać, subskrypcję syndykacyjną:

    - http://nuklearnie.blogspot.com/feeds/posts/default
    - http://nuklearne-emocje.blogspot.com/feeds/posts/default

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co to znaczy "subskrypcja syndykacyjna", ale brzmi użytecznie. Dziękuję zatem za linki! : )

      Usuń
    2. Prawdę mówiąc, to było w zasadzie sformułowanie na pokaz. Nie jestem nawet pewien, co to jest "syndykat" sam w sobie (synonim "korporacji"?). Ale "syndykacja treści" w Sieci to po prostu udostępnianie treści WWW w określonym uogólnionym formacie (co Blogspot umożliwia domyślnie), który klienty użytkownika (w tym pewnie wszystkie popularne przeglądarki) mogą okresowo pobierać samodzielnie i notyfikować go (np. co 15 minut) o ewentualnych nowościach na danej stronie/blogu.

      Szczegóły:
      https://support.google.com/blogger/answer/97933?hl=en

      Usuń
    3. Ciekawie! Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Czy to się kiedyś nie nazywało przypadkiem RSS?

      Usuń
    4. :) Tak. RSS to starszy format, teraz (/ na 'awangardowych' serwisach takich jak kierowany przez Google Blogspot?) zastąpiony, jak widzisz, Atomem.

      Jako ciekawoskę mogę powiedzieć, że istnieją usługi umożliwiające generowanie kanałów syndykacyjnych z dowolnej strony WWW, nawet niewspierającej ich samodzielnie, na zasadzie wyłuskiwania powtarzającej się na nich treści za pomocą własnoręcznie utworzonych reguł: http://feed43.com/

      Usuń
    5. To znacząco przerasta moje kocie zdolności pojmowania. Przeceniasz możliwości Kota! : )

      Usuń
    6. Bynajmniej. Nie Twoje zdolności pojmowania, a moje zdolności wykładania co najwyżej.

      Ale to naprawdę proste. Wyobraź sobie stronę, w której newsy są w następującym formacie:

      - NOWOŚĆ! Oto zjadłem dwie kolacje jednego dnia.
      Nienawidzę się. Jestem [...]...

      - NOWOŚĆ! Oto usunąłem sobie przypadkiem poprzedniego bloga.
      Może powinienem wrócić do zeszytów papierowych [...]...

      - NOWOŚĆ! Oto [...]...


      Więc na feed43.com podajesz adres, precyzujesz, że tytuł następuje po "- NOWOŚĆ! Oto " a przed znakiem nowego wiersza, a treść po znaku nowego wiersza a przed dwoma znakami nowego wiersza, a feed43.com będzie okresowo pobierać tę stronę, wyszukiwać nowości wg wzrorca, i przekonwertowywać je do RSS/Atomu, byś mogła ją/je na jego pośredniczącym serwerze zasubskrybować. Proste i mogę potwierdzić, że działa.

      Usuń