Zauważyłam ostatnio, że w ciągu ostatnich sześciu tygodni nabyłam umiejętność (prawie) bezproblemowego rozumienia języka niderlandzkiego. Mój język mówiony również staje się z dnia na dzień coraz lepszy.
Mieszkam w Holandii od 13 miesięcy i zdołałam nauczyć się języka w takim stopniu, żeby być w stanie przestać używać angielskiego. Jestem z siebie cholernie dumna. Myślę, że te pierwsze pół roku było w sumie tak trochę zmarnowane, bo mieszkałam z ludźmi, którzy niderlandzkiego nie znali, do tego chodziłam na nudny kurs językowy i postęp był minimalny. Po pół roku postanowiłam po prostu zacząć używać języka - w pracy, w sklepie czy na ulicy. Później poznałam I., który jako tłumacz przysięgły też miał bardzo duży wkład w rozwój mojego języka. Ale prawdziwy postęp zaczął się wraz z przeprowadzką do niderlandzkiej rodziny, w której dzieci nie mówią po angielsku. Tutaj używanie języka stało się koniecznością, nie tylko wyborem. Już nie dało się wybrać leniwej opcji rozmawiania ze wszystkimi po angielsku.
Co więc robię? Rozmawiam z dziećmi, z ich rodzicami, nauczycielami i sąsiadami. Czytam dzieciom niderlandzkie bajki na dobranoc (tak, w czytaniu na głos też widzę duży postęp, np. w przypadku akcentu i intonacji). Rozumiem więcej żartów słownych, znam różne przysłowia i powiedzonka. Mówię swobodniej. Mniej się zastanawiam - więcej mówię. Nawet, jeśli czasami nie pamiętam o właściwym szyku zdania - zawsze zdaję sobie sprawę z tego, że mówię niepoprawnie. I następnym razem próbuję się pilnować. Przy dzieciach codziennie uczę się nowych słów. Doceniam też ich cierpliwość - czasem muszą tłumaczyć mi, co dane słowo znaczy.
Dużo daje mi też tandem językowy, który stworzyliśmy sobie razem z P. - gdy się spotykamy czy piszemy ze sobą, robimy to wyłącznie po niderlandzku. I nam obojgu to bardzo pomaga.
Ciągle słyszę, od wszystkich ludzi dookoła, jaki to mój niderlandzki jest dobry. To też pomaga. Gdy odwiedzam moich klientów, byli współpracownicy nie mogą się nadziwić (i nacieszyć - rozmawianie ze mną po angielsku nie było najprzyjemniejszą rzeczą w ich życiu, haha).
Zatem, po 13 miesiącach w Holandii może i nie noszę chodaków i nadal reaguję odruchem wymiotnym na widok (i zapach) surowego śledzia, ale jedno mogę powiedzieć na pewno: Ik spreek heel goed Nederlands!
Co to znaczy spotykać się po niderlandzku?
OdpowiedzUsuńMyślę, że "spotykać się" znaczy w każdym języku to samo. Nie rozumiem pytania...
Usuń"gdy się spotykamy czy piszemy ze sobą, robimy to wyłącznie po niderlandzku"
Usuńhttp://www.newnetherlandinstitute.org/files/2613/6700/9122/DISSING_THE_DUTCH.pdf ?