Chyba lubię pisać o pierdołach. Gdy w moim życiu dzieje się coś ważnego, jakoś nie idzie mi pisanie o tym na blogu. Wstawiam wtedy dwu- lub trzyzdaniowy post i koniec. Tym razem będzie podobnie.
Wróciłam z Prokopowa, z projektu, w którym brałam udział. Dotyczył niepełnosprawności. Spędziłam czas naprawdę świetnie - poznałam mnóstwo ciekawych ludzi, nawiązałam nawet nić porozumienia z jedną dziewczyną. Jest w moim wieku, studiuje w Warszawie audiofonologię, więc całkiem pokrewny kierunek. Niedawno zapytała mnie, czy chciałabym w czerwcu wziąć udział w jej projekcie. Oczywiście zgodziłam się - pewnie znów będzie szalenie ciekawie. Ma to być wymiana polsko-chorwacka, a tematem przewodnim jest integracja osób niesłyszących i słyszących poprzez sport. Nie mogę się doczekać!
A co poza tym? Po staremu. Mam trochę problemów na uczelni, ale czuję, że sobie z nimi poradzę.
Wróciłam do szukania EVS-u dla siebie. Bardzo chciałabym wyjechać na rok i odpocząć od tego wszystkiego. Mam wrażenie, że to byłaby doskonała okazja do poukładania mojego życia.
Za nieco ponad tydzień Norwegia! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz