Wesołe takie, aż chce się uśmiechnąć. Ale tylko tak głęboko, w małym czarnym serduszku. Bo prawdziwe koty się nie uśmiechają.
Alright, it’s alright, it’s alright, you’ll see...
Z innej beczki: dostałam się na EVS. Lunteren, Holandia. Osoby głęboko niepełnosprawne. Zaczynam od września.*
----
*Z tego lodowatego postu może wynikać, że się nie cieszę i że mi wszystko jedno, ale SERIO - jaram się jak znicz! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz